5 powodów, aby wykorzystać potencjał UGC

Teraz to konsumenci dyktują markom sposób komunikacji oraz preferencje dotyczące tego, jaki kontent powinien pojawiać się w kontekście produktów. Poznaj 5 powodów, dla których warto wykorzystać treści generowane przez użytkowników (UGC), jeśli chcesz zwiększyć sprzedaż, wspierać zaangażowanie klientów i budować lojalność wobec marki.

UGC

1. Zwiększaj sprzedaż i wpływaj na decyzje zakupowe

Wykorzystanie treści UGC, takich jak recenzje użytkowników na platformach typu ecommerce, zdecydowanie pomaga zwiększyć liczbę konwersji - konsumenci ufają opiniom i doświadczeniom osób takich samych jak oni. Ten sam mechanizm dotyczy zakupów offline - 82% kupujących poszukuje opinii o produkcie w internecie podczas zakupów w sklepach stacjonarnych. Drogą do pokonania barier zakupowych u nowych klientów może być zaimplementowanie Q&A angażujących społeczność marki, gdzie nowi konsumenci mogliby zapytać stałych użytkowników: „Czy wszystko działa dokładnie tak jak w opisie?”, „Czy wygląda tak samo jak na zdjęciu?”. Nie masz jeszcze własnej społeczności? – Zacznij tutaj.

2. Oszczędzaj

Reklamy oparte o UGC uzyskują 4 razy wyższy współczynnik klikalności (CTR). Ponadto treści generowane przez użytkowników są o 35% lepiej zapamiętywane niż inne treści rekalmowe (Ipsos Millenial Social Influence Study, 2014), Co to oznacza? Możesz reklamować mniej, ale bardziej efektywnie.

3. Buduj zaufanie oraz wiarygodność w oczach konsumenta

UGC cieszy się o 50% większym zaufaniem zaufany niż inne media (Ipsos Millenial Social Influence Study, 2014), tak więc dodanie takich treści do kampanii marketingowych sprawi, że będą one bardziej wiarygodne. Konsumenci nie chcą słyszeć o funkcjonalności produktów tylko od marki, którą zawsze będzie mówić wyłącznie o benefitach i przekonywać do zakupu. Chcą usłyszeć to od obecnych konsumentów ("prawdziwe" osoby takie jak ja), którzy mają bezpośredni kontakt z produktem.

4. Wspieraj zaangażowanie

Widząc własne zdjęcia i recenzje wybrane przez swoją ulubioną markę, klienci poczują się wyjątkowi i docenieni. Marki, które pokazują, że dbają o to, co myślą ich konsumenci oraz rozumieją, że ludzie doceniają i ufają opinii innych, widzą początek pozytywnej passy, w której UGC zwiększa zaangażowanie klienta, co z kolei znów napędza ilość UGC!

5. Zbieraj customer insights

Widząc, jak Twój produkt jest przedstawiany i opisywany przez klientów, łatwiej będzie Ci zrozumieć, jaki jest rzeczywisty wizerunek marki i odbiór produktu na rynku. Dodatkowo, może to również zainspirować nowych użytkowników do nowych zastosowań. I nie bój się negatywnych komentarzy - mogą dać Ci bezcenny wgląd w to, jak poprawić swój produkt. Może pojawią się cenne pomysły na nowe funkcjonalności lub smaki / kolory / rozszerzenia / aktualizacje!

Poznaj przykłady marek, które osiągają sukces dzięki wykorzystaniu UGC:

Hansgrohe

Hansgrohe, producent wysokiej jakości armatury łazienkowej, walczył z niską świadomością marki. Angażując się w bezpośredni kontakt z konsumentami i zachęcając ich do udostępniania zdjęć i opinii o swoich prysznicach, Hansgrohe zwiększył dziesięciokrotnie swój Social Share of Voice (współczynnik rozmów o marce na tle rozmów o całej branży). Co więcej, by utrzymać zaangażowanie producent włączył treści UGC w komunikację marki.

Starbucks – White Cup Contest

W 2014 r. Starbucks zachęcił konsumentów, aby ozdabiali białe kubki Starbucks i zamieszczali zdjęcia swoich małych dzieł na Twitterze z oznaczeniem #WhiteCupContest. Przez trzy tygodnie marka otrzymała wpisy od prawie 4000 osób, a kampania wygenerowała olbrzymi zasięg oraz buzz w mediach społecznościowych.

Let's celebrate the consumer!

Dziś 15. marca! Dla nas to najważniejszy dzień w roku. Dlaczego? Bo przy okazji Międzynarodowego Dnia Konsumenta wszystkie oczy zwrócone są na właśnie na niego.

konsument

Dzięki wszystkim swoim narzędziom Collaborative Marketing każdego dnia stawia konsumenta w centrum swojej uwagi, rozpoznając i ukierunkowując jego ogromny potencjał. Nic nie stoi na przeszkodzie, by każda z marek mogła czerpać z entuzjazmu i pasji swoich konsumentów, gdyż 87% konsumentów pragnie budowania bardziej znaczących relacji z markami.

Dzisiejszy dzień to dobra okazja, aby zastanowić się jak marki mogą aktywnie i regularnie prowadzić dialog oraz korzystać z efektów budowania długoterminowej więzi z konsumentem - swoim najcenniejszym zasobem.

5 insightów na temat zintegrowanego marketingu

Zintegrowany marketing oznacza spójną komunikację i konsekwencję w ramach aktywności we wszystkich kanałach, która ma na celu dotarcie do konsumenta z właściwą wiadomością, niezależnie skąd docierają do niego informacje o marce. Tak zintegrowane działania mają sprawić, że konsument będzie rozumiał markę oraz jej komunikat. Zrozumienie jednak niekoniecznie oznacza chęć przekazania tej wiedzy innym lub działania zgodnie z nią.

zintegrowany marketing

1. Luka w narracji marki

Po zaplanowaniu kampanii marketingowej oraz zainwestowaniu w najnowsze technologie do transmisji komunikatów, marki często spoczywają na laurach mając nadzieję, że konsumenci odbiorą ich wiadomość i samodzielnie będą przekazywać ją dalej w codziennych konwersacjach. Czy jednak dzieje się tak często? Niestety nie, a wynika to z luki istniejącej pomiędzy tym, co chce komunikować marka, a tym co jest interesujące dla konsumenta i o czym chce rozmawiać.

2. Twoi konsumenci nie rozmawiają sloganami reklamowymi

Kopia reklamy posługuje się językiem zupełnie obcym dla codziennych rozmów. Pewnie nie często słyszysz kogoś znajomego opisującego szminkę słowami „nawilża trzy razy bardziej z mocą balsamu do ust”. Znacznie bardziej prawdopodobn komentarz wskaże, że szminka wyglądała perfekcyjnie przez cały wieczór, nawet po kolacji i kilka kieliszkach wina i właśnie dlatego jest świetna. Marki używają wysublimowanego języka reklamy, konsumenci natomiast najchętniej rozmawiają o praktycznych korzyściach związanych z ich własnymi doświadczeniami z omawianym produktem.

3. Zintegrowane, ale po co?

Jeśli komunikacja prowadzona przez markę nie przemawia do konsumenta, fakt zintegorwania komunikatów w ramach wszystkich kanałów przestaje mieć znaczenie. Starannie skonstruowana opowieść, której elementy idealnie łączą się w jedną całość, jednak nie rezonują z potrzebami czy zainteresowaniami odbiorców, przejdzie bez echa i nie utkwi w pamięci konsumentów.

4. Zmniejsz lukę komunikacyjną i pobudź konwersacje

Włączenie konsumentów w działania marketingowe jest dobrym sposobem na zinimalizowanie różnicy pomiędzy komunikacją marki, a rozmowami konsumentów. Marki, które zamiast narzucania sloganów reklamowych zdecydują się na współpracuję i słuchanie swoich odbiorców są w stanie najlepiej zsynchronizować swój język z językiem konsumenta, kóry w ten sposób otrzymuje narzędzia, byb dzielić się historiami marki w gronie rodziny, znajomych czy online.

5. Integruj działania z potrzebami nie własnymi, a konsumentów

Ambitne kampanie marketingowe zdecydowanie zwracają uwagę, jednak to co bardziej zachęci do zakupu to rekomendacja znajomego. Integracja działań marketingowych z konsumentami, którzy są liderami opinii w swoim środowisku rozpoczenie falę dalszych rekomendacji i to właśnie one sprawię, że marketing marki będzie miał znaczący wpływ na sprzedaż, również w długim okresie.

5 wskazówek - jak pisać dla konsumentów, aby być czytanym

Komunikacja jest kluczem w budowaniu i podtrzymywaniu wartościowych relacji z konsumentami. Dobrze prowadzona, buduje lojalność i wspiera zaangażowanie wobec marki. Tworzenie dobrych kopii wymaga wysiłku, ale nie musi być trudne. Oto 5 prostych wskazówek wspierających efektywne pisanie:

copywriting

1. Uwierz w swój przekaz

Aby skutecznie dotrzeć do swoich klientów, sam musisz wierzyć w komunikat, który chcesz im przekazać. Rozważ rzeczywistą korzyść z tego co chcesz powiedzieć/sprzedać, zanim przystąpisz do dzielenia się komunikatem. Taka analiza stanowi dobry punkt wyjścia do dalszego tworzenia.

2. Zrób research

Musisz wiedzieć dla kogo piszesz i jakie są potrzeby odbiorcy. Pominięcie tego kroku to ryzyko utraty misternie tworzonej relacji z Twoimi klientami. A skoro już mówimy o klientach – wystrzegaj się uogólnień i generalizowania. Nie wszystkie „kobiety 50+” myślą, zachowują się i wyglądają tak samo. Koniecznie weź to pod uwagę zanim zaczniesz mówić do nich tak, jakby stanowiły jednorodną stereotypową grupę.

Poświęć trochę czasu, aby poznać i zrozumieć swoich odbiorców – oni na pewno zwrócą uwagę, czy już to zrobiłeś, czy raczej nadal nie znajdujesz czasu, by poświęcić im należytej uwagi.

3. Nigdy nie patrz z góry na swoich konsumentów

Dawno już minęły czasy, gdy klienci ślepo wierzyli w każdy marketingowy przekaz kierowany do nich przez marki. Możesz być pewien, że Twój konsument wie o mediowej rzeczywistości więcej niż mogłoby się wydawać.

Konsument jest Twoim najlepszym sprzymierzeńcem. Konsument to Twój przyjaciel, współmałżonek czy osoba z grona znajomych. Dlatego traktuj go z szacunkiem i poświęć swój czas, a on odwdzięczy się tym samym. W rzeczywistości, to właśnie Ty potrzebujesz konsumentów bardziej niż ni Ciebie.

4. Headline is the king

Jeśli zastanawiasz się, która część Twojego tekstu powinna być najbardziej dopracowana i kreatywna – postaw na nagłówek. Upewnij się, że zwraca uwagę i stanowi dla odbiorcy odpowiedź na pytanie „dlaczego powinienem to przeczytać?”, „czy mój dzień stanie się lepszy, przyjemniejszy, łatwiejszy dzięki temu?”. Pokaż im korzyść, a z pewnością nie tylko przeczytają do końca, a będą czekać na więcej.

5. Twój wysiłek ma znaczenie – pamiętaj o tym

Zbyt często, tworzenie tekstów to najmniej istotna część procesu twórczego w ramach wybranej strategii działań marketingowych. Większość ludzi skrycie wierzy, że pisanie (oraz budowanie spójnej komunikacji) to nic trudnego. Czy rzeczywiście? Nic bardziej mylnego.

Prawda jest taka, że pisanie tekstów wymaga czasu i energii. Jeśli oczekujesz wyników to tworzenie przekonujących i kreatywnych treści musi stać się ważnym i znaczącym elementem budowania spójnego przekazu reklamowe. Dążąc do budowania trwałej relacji z konsumentem – spójna komunikacja pozareklamowa stanowi doskonałe narzędzie.

Airbnb – marka rozwijająca się dzięki własnej społeczności

W trnd zależy nam niezmiennie, by w centrum działań marketingowych marek stawiać konsumenta. W tej serii postów natomiast, chcemy zwrócić uwagę na marki, które potrafią świetnie wykorzystać współpracę ze swoją społecznością i reprezentują ducha collaborative marketingu. Tym razem przyjrzymy się Airbnb.

airbnb

Airbnb to jeden z najbardziej popularnych serwisów internetowych dotyczących podróży, oferujący alternatywę dla standardowych pokoi hotelowych poprzez umożliwienie osobom prywatnym wynajęcia ich mieszkań lub pokoi turystom. Serwis osiąga ogromny sukces i zdobywa coraz większą popularność, a niewątpliwie jedną z przyczyn jest strategia marki, która stawia swoich użytkowników w centrum zaintteresowania.

Elementem wspólnym wszystkich działań Airbnb, według Jonathana Mildenhalla, CMO w Airbnb to człowiek wraz ze swoimi wartościami i doświadczeniami. Dodatkowo Mildenhall podkreśla, że wszystkie ich działania zostały opracowane według podejścia, że to ludzie stanowią punkt wyjścia. Czy można sobie wyobrazić podejście bliższe rzeczywistości, gdy w każdym ogłoszeniu Airbnb prawdziwi gospodarze oferują nocleg w swoich mieszkaniach i domach?

Airbnb + Word-of-Mouth

Nie każdy musi czuć się pewnie na myśl o spędzeniu urlopu w domu kogoś nieznajomego. Jest jednak sposób na rozwianie wszelkich wątpliwości przy wyborze miejsca na Airbnb: Word-of-Mouth. Rozwiązaniem są tu wiarygodne rekomendacje peer-to-peer oraz komentarze, z którymi niepewny urlopowicz szybko może się zapoznać.

Sprawdzenie komentarzy gości pod każdą ofertą w serwisie jest sposobem, aby zorientować się, jak wygląda samo miejsce, jaki jest jego gospodarz oraz okolica. Co więcej - Airbnb gwarantuje, że komentarze są autentyczne – można dodać je tylko po skorzystaniu z wybranej oferty.

Airbnb + treści tworzone przez użytkowników (UGC)

To fakt, że turyści zawsze robią masę zdjęć, a bardzo wiele z nich trafia do Airbnb wraz z materiałami video, opiniami i rekomendacjami zarówno od gości, jak i gospodarzy. Marka natomiast świetnie radzi sobie z wykorzystaniem tych treści. W najnowszej wersji swojej aplikacji Airbnb umieściło przewodniki z poradami na temat najlepszych restauracji, barów i atrakcji w okolicy. Co ważne – wszystkie informacje pochodzą od hostów Airbnb z okolicy.

To typowa sytuacja win-win! Marka otrzymuje bardzo dobry kontent od zadwolonych konsumentów, podczas gdy użytkownicy serwisu korzystają z wiarygodnych rekomendacji zaleceń od podróżujących im podobnych.

Airbnb + społeczność

Nowej funkcja poradnika jest pierwszym krokiem w świat content curation – gdzie to właśnie realny użytkownik i jego potrzeby mają znaczenie przy przeszukiwaniu i wybieraniu treści istotnych dla danego tematu czy grupy osób. Tak jak podkreśla Mildenhall – społeczność Airbnb ma samodzielnie kształtować narrację serwisu i dzielić się doświadczeniami w najwygodniejszy dla siebie sposób. W przyszłości natomiast planuje wykorzystać UGC w media społecznościowych, na Snapchacie, czy w innych przekazach reklamowych.

Jako że marka wierzy w siłę swoich użytkowników, swój sukces w dużej części zawdzięcza, prawdziwym ludziom, w prawdziwych domach, dzielącym się opiniami na podstawie własnych doświadczeń. I tu właśnie podejście trnd spotyka się z podejściem Mildenhalla - prawdziwi konsumenci chcą i są w stanie wspierać oraz budować siłę marki.

“Curating the very best content from our community is one of my top priorities. I want it to be a community-driven superbrand.”

Jonathan Mildenhall, CMO at Airbnb

5 powodów, dla których warto zaangażować się w storytelling

Każdy z nas dobrze wie, że podejmowanie decyzji zakupowych nie jest procesem ani transparentnym, ani w pełni logicznym. Konsumenci rzeczywiście porównują ceny i specyfikacje, czytają recenzje, jednak w większości przypadków sam zakup jest skutkiem impulsu. Pozornie irracjonalnie, konsumenci czują się związani z niektórych markami nawet wbrew gorszym parametrom i są bardziej skłonni do zakupu ich produktów. Dzieje się tak, bo to co kupujemy to nie tylko produkt sam w sobie, ale również wartości, które reprezentuje.

story

1. Historie budują poczucie wspólnoty

Dzięki dobrze opowiedzianym historiom możesz wspierać budowanie społeczności konsumentów marki. Pokaż, co stoi za Twoją marką, bądź otwarty na sugestie i znajdź sposób, aby rozmawiać ze swoją grupa docelową. To posłuży za budulec tworzący poczucie przynależności oraz zwiększy przywiązanie do marki.

2. Historie szybciej docierają do wielu odbiorców

O czym chętniej rozmawiasz w gronie znajomych - o produkcie, jego głównych cechach i funkcjonalnościach czy raczej o ciekawych historiach, które mało kto zna? Historie są tym, co pozostaje w naszej pamięci i tym, o czym wszyscy chcą rozmawiać. Historie mogą być zabawne, szokujące, poruszające lub inspirujące, ale co najważniejsze, nie mogą pozostawić konsumentów obojętnymi.

3. Historie nadają marce ludzką twarz

Jeśli pokażesz konsumentom, skąd wywodzi się marka i kim są ludzie, którzy za nią stoją, stanie się ona bardziej wiarygodna i autentyczna dla odbiorców. Szczerość to to czego konsumenci pożądają w swojej relacji z markami. Opowiadnie historii wyróżnia markę na rynku, nadaje jej osobowość, dzięki czemu masz szansę na stałe odróżnić się od konkurencji.

4. Historie wspierają zwiększanie wartości marki

Przypisywanie markom określonych cech w ramach budowanej historii sprawia, że konsument zaczyna lepiej postrzegać wartość marki. To pozwala na stworzenie przewagi konkurencyjnej. Konsumenci zaczynają kupować produkty nie tylko ze względu na cenę i jakość, ale także ze względu na mniej namacalne cechy, które marka sobą reprezentuje. Poprzez zakup określonych produktów konsumenci są w stanie pokazać swoje przekonania, opinie lub styl życia. Wtedy nie chodzi już o zakup jakiegoś produktu - chodzi o Twój produkt.

5. Historie tworzą emocjonalną więź między marką, a konsumentem

Spójne historia dają konsumentom coś, z czym mogą się identyfikować, co tworzy niewidzialną więź, poczucie wspólnoty z marką. Elementy historii włączone we wszystkie działania marketingowe to skuteczny sposób, aby pokazać konsumentom, jak Twój produkt pasuje właśnie do nich.

5 rzeczy, które musisz wiedzieć, by zidentyfikować prawdziwych influencerów dla marki

Najbardziej wpływowi influencerzy nie są do znalezienia za pomocą nawet najlepszych internetowych wyszukiwarek. Dlaczego? Nie są celebrytami czy vlogerami – są normalnymi ludźmi. A to co ich motywuje to na pewno nie większa ilość klików czy zapłata.

influencerzy

Poniżej pięć rzeczy, które musisz wiedzieć, by znaleźć prawdziwych influencerów będących liderami opinii we własnym otoczeniu.

1. Więcej followersów nie oznacza większego zaangażowania

Badania wskazują, że użytkownicy posiadający mniej niż 1000 followersów na Instagramie otrzymują średnio 8,03 polubień i 0,56 komentarza do zamieszczanych zdjęć. To więcej niż ci, którzy mają między 1 000 – 10 000 followersów, zdobywali średnio 4,04 polubienia oraz 0,27 komentarza.

2. Konsumenci nie ufają opłaconym influencerom

Tylko 18% konsumentów ufa treściom generowanym przez influencerów. Taki wynik nie powinien zaskakiwać biorąc pod uwagę fakt , że większość treści publikowanych przez nich w internecie tworzona jest w zamian za pieniężne wynagrodzenie.

3. Zasięg i wpływ to dwa odrębne pojęcia

Jeśli celem twojej działań jest zwiększenie sprzedaży, niezbędnym jest zrozumienie, skąd pochodzi zainteresowanie influencerów. Czy jest osobą uważaną za eksperta w danej dziedzinie, czy raczej ludzie oglądają ją, jakie zabawne historie opowiedzą kolejnego dnia? W drugim przypadku osiągniesz zasięg, jednak wpływ na sprzedaż jest mało prawdopodobny. Zaangażowany konsument – „everyday influencer” - może mieć większy wpływ na sprzedaż produktów lub usług niż celebryta, ponieważ status eksperta w danej kategorii wśród rodziny i znajomych, ma większe znaczenie niż opinia vlogera w mediach społecznościowych. Rekomendacje od osób, które osobiście znamy są głównym motywatorem decyzji zakupowych.

4. Obecność online nie jest tak istotna, jak myślisz

Jedna rekomendacja Word-of-Mouth może zwiększyć sprzedaż aż pięć razy bardziej niż opłacona reklama w internecie lub innych mediach. Dodatkowo rzetelne recenzje produktów i usług, które prowadzą do zakupów dzieją się zarówno w kanale offline, jak i online w miejscach, gdzie prawdziwi konsumenci dzielą się prawdziwymi doświadczeniami.

5. Znalezienie odpowiednich influencerów wymaga badań i czasu. Ale warto!

Można zapłacić uczestnikom kampanii reklamowej lub lansować produkt przed ich widownią w mediach społecznościowych. Jednak konsumenci zawsze wyczują fałsz – nie można zapłacić za szczerość, uczciwość i rzetelną opinię. To co możesz zrobić to zainwestować czas i zbudować prawdziwą relację z konsumentami, którzy staną się wartościowym, silnym i bezpłatnym wsparciem dla Twojej marki.

5 powodów, dla których warto zainwestować w Branded Community

2015 był uważany za rok społeczności zbudowanych wokół marek (and. „Branded Community”). Jeśli Twoja marka jeszcze nie rozpoczęła budowy własnej społeczności, poniżej 5 powodów, dla których warto jak najszybciej się tym zająć.

foto

1. Media społecznościowe nie budują oddanej społeczności

Znany wszystkim fakt: media społecznościowe nie są miejscem do budowy znaczącego zaangażowania z ludźmi. Większość postów w mediach społecznościowych dosiąga jedynie ułamka (2%) fanów i osób śledzących dany profil, a następnie jest udostępniany lub lubiany jedynie przez 0,2% z nich. Co więcej nawet kliknięcie na przycisk "Lubię to!" nie oznacza chęci zaangażowania.

2. Twój CRM posiada niewykorzystany potencjał

Dodając element społeczny do CRM możesz połączyć realnych konsumentów marki z wieloma strumieniami danych – dzięki temu będziesz mieć szansę skutecznie angażować i aktywować istniejących konsumentów, a dzięki nim zwiększając potencjał Twojego CRM i naturalnie rozbudowywać swoją bazę aktywnych i oddanych konsumentów.

3. Społeczność zbudowana wokół marki przynosi nieskończone korzyści

Zaangażowani członkowie społeczności będą generować naturalne rekomendacje (Word-of-Mouth), autentyczne i wiarygodne treści, będą dzielić się spostrzeżeniami z codziennego korzystania z produktów lub usług Twojej marki oraz dostarczać mnóstwo pomysłów na rozwój marki. Właściwie pielęgnowana aktywna społeczność wzmocni świadomość i wizerunek marki, zwiększy lojalności konsumentów, pomoże efektywnie zarządzać wydatkami marketingowymi, a ostatecznie również wpłynie na wzrost sprzedaży.

4. Konsumenci poszukują więzi z marką

87% konsumentów chce znaczących relacji z markami. Tylko 17% uważa, że marki tworzą takie relacje obecnie. Nadszedł czas, by włączyć się w strategię budowania bliskich relacji z konsumentami dzięki wykorzystaniu potencjału w kanale online. Konsumenci ich chcę, a marki potrzebują.

5. Dostosujesz działania marketingowe do zmian na rynku

Dzięki bezpośredniemu kontaktowi z osobami, które kupują produkty Twojej marki będziesz mieć pewność, że jesteś na bieżąco z ich oczekiwaniami i potrzebami. Zachęcając ich do rozmowy, słuchając ich opinii i podejmując działania, w czasie realnym będziesz obserwował zmiany przyzwyczajeń swoich konsumentów, będziesz mógł przewidzieć krótkoterminowe zmiany na rynku oraz trendy w przyszłości, a co za tym idzie z wyprzedzeniem dopasowywać markę oraz działania marketingowe umacniając swoją pozycję na rynku.

Chcesz dowiedzieć się jak rozpocząć budowanie Branded Community? Napisz do nas!

Dlaczego konsumenci rozmawiają o markach?

Odpowiedź na tak postawione pytanie dla większości marketerów będzie wydawać się oczywista – produkt cechuje najwyższa jakość, telewizyjna kampania reklamowa była naprawdę świetna, fanpage marki na facebook’u jest bardzo angażujący.

W najnowszym badaniu Innovation and Earned Brand Edelman konfrontuje intuicję marketerów z rzeczywistymi motywacjami konsumentów i wskazuje, jakie czynniki składają się na sukces nowoczesnej innowacyjnej marki.

kons

Wyniki badania pokazują, że konsumenci słuchający i bezwzględnie ufający przekazowi marek to już przeszłość. Nowoczesne marki, które chcą przetrwać próbę czasu, poza obietnicą produktu muszą budować i wspierać relacje międzyludzkie. Staną się one nie tylko podstawą zaufania, ale wesprą również naturalne rozpowszechnianie przesłania marki.

Bez względu na czynniki demograficzne czy sektor, 2/3 konsumentów jest niezdecydowana, niepewna i poszukuje potwierdzenia słuszności wyboru jeszcze przed dokonaniem zakupem. Jak i gdzie znajduje takie potwierdzenie? W gronie najbliższych, w mediach społecznościowych na kanałach swoich znajomych… Konsumenci chcę rozmawiać z innymi, którzy mają te same doświadczenia, popełnili te same błędy i znaleźli najlepsze rozwiązania. Takie osoby nie będą opowiadać historii zbudowanej przez markę – zamiast tego przekażą własne spostrzeżenia – prawdę.

I to właśnie tutaj znajduje się odpowiedź na tytułowe pytanie. Dopóki marki nie będą rozmawiać z konsumentami, konsumenci nie będą angażować się w kontakt z markami, a wybiorą aktywny dialog między sobą. Ludzie rozmawiają o markach nie dlatego, że je lubią, ale dlatego, że lubią swoich przyjaciół i chcą z nimi dzielić swoje najlepsze doświadczenia. Im szybciej marki to zrozumieją i wdrożą w swoją strategię marketingową, tym łatwiej będzie im pozyskać wiernych i zaangażowanych konsumentów oraz umocnić pozycję na rynku w przyszłości.

Czy wiedziałeś, że...?

Według WOMMA, 13% sprzedaży na rynku wynika z konwersacji oraz rekomendacji pochodzących od konsumentów. Międzynarodowa organizacja zajmująca się marketingiem Word-of-mouth przedstawił swoje badanie, w którym analizuje zwrot z inwestycji w Word-of-mouth.

13

W 2014 r WOMMA (Word of Mouth Marketing Association) opublikowała badanie przeprowadzone wspólnie z największymi graczami w sektorach: FMCG, Telekomunikacji, IT i wysokich technologii. Na podstawie danych pochodzących z trzyletniej analizy, wykazano, że stopa zwrotu z inwestycji marketingowych stanowi od 20% do 30% sprzedaży; natomiast organiczny i prawdziwy Word-of-mouth jest odpowiedzialny za aż 13% sprzedaży.

Badanie to pokazuje również lukę efektywności WOM pomiędzy różnymi kategoriami produktów. W przypadku produktów bardziej angażujących oraz produktów o wysokiej wartości, Word-of-mouth budowany przez naturalnych Ambasadorów marek buduje nawet 30% sprzedaży. Natomiast w przypadku dóbr szybkozbywalnych, które mniej angażują konsumenta, WOM generuje do 10% przychodów.

Wyobraź sobie, jak wiele możesz zyskać dzięki dobrze zaplanowanej kampanii Word-of-mouth, która angażuje osoby naturalnie zainteresowane Twoim produktem lub usługą!

> Poznaj rezultaty naszych kampanii.

Rok 2016 - Konsument zostaje Dyrektorem Marketingu

W tym roku to konsumenci są w centrum zainteresowania. Od konsumentów zależy coraz więcej, mają również większy wpływ na działania marketingowe marek oraz kierunek, w którym marka chce podążać. Jakich w takim razie strategii odpowiadających powyższym zmianom możemy spodziewać się w 2016 roku? Edelman stawia konsumenta w roli głównej, jako Consumer Marketing Director oraz przedstawia prognozę trendów w obszarze digital na 2016 roku.

konsument

Konsumenci są krytyczni, mają moc i większą moc sprawczą niż kiedykolwiek wcześniej. Mówią markom, czego chcą, mają również większe oczekiwania. Konsumenci uważają, że ważnym jest, nie tylko by marki ich słuchały, ale również aktywnie prowadziły dialog. Edelman w swoim badaniu wziął pod lupę kontent, zaangażowanie osób o silnym wpływie na swoje otoczenie oraz technologię.

Marka, taka jak ja

Każdego roku, wyniki Edelman Trust Barometer wskazują, że konsumenci mają największe zaufanie do osób, z którymi mogą się identyfikować. Jednym z trendów, które przewiduje Edelman jest zdecydowany wzrost znaczenia tzw. Influencer Marketing, gdzie autentyzm, trafność oraz kreatywność są kluczem do sukcesu. Marki, które chcą utrzymać lub budować swoją pozycję na rynku w 2016 roku muszą zaangażować Konsumenta, jako Dyrektora Marketingu w swojej długoterminowej strategii.

Chcesz wiedzieć więcej?

Pełen raport Digital in 2016. Edelman dostępny tutaj.

Millennialsi, a marketing – 5 faktów

W ubiegłym roku pokolenie Millennialsów stanowiło blisko 29% populacji Polski oraz aż 45% ludności w wieku produkcyjnym, która charakteryzuje się największą siłą nabywczą. Dane te stanowią bardzo ważna informację dla firm i marek, co więcej powinny mieć duże znaczenie przy planowaniu szeregu działań marketingowych. Mimo że Millennialsi to grupa niezwykle zróżnicowana badanie Interpid i Mr Youth wskazuje, że możemy wyróżnić pewne zachowania wspólne dla całej grupy.

millennials

1. Reklamy nie konwertują

Większość Millennialsów postrzega reklamy, jedynie jako element, które może pomóc zapamiętać markę lub jako informację, że dany produkt wciąż jest obecny na rynku. Blisko 37% Millennialsów deklaruje, że nawet najlepsza reklama nie wpłynie na ich decyzję zakupową, a 49% wskazuje na neutralny wpływ reklamy w tej grupie. Taki wynik badania oraz fakt, że reklamy są często przewijane i ignorowane udowadnia, że Millennialsi są grupą, do której trudno trafić za pośrednictwem tradycyjnych mediów.

2. Angażowanie gwiazd i celebrytów nie jest wiarygodne

Marki przeznaczają ogromne środki na zaangażowanie osób znanych w swoich działaniach marketingowych. Może jednak nie warto? Millenialsi postrzegają takie działania jako wymuszone i nieautentyczne. 60% z nich deklaruje, że nigdy nie zaangażowałyby gwiazdy w działaniach reklamowych. To co jest dla nich ważne to charakter i historia zbudowana wokół produktu - nie znane nazwisko. Celebryci niejednokrotnie pracują dla kilku marek, przez co stają się mniej wiarygodni. Trudnością są również niejednokrotnie pojawiające się problemy wizerunkowe.

3. Własne doświadczenia budują zaangażowanie

Millennialsi dorastali w czasach, gdy reklama była wszechobecna. Przez to digital, reklama telewizyjna i drukowana mieszają się w jedną całość zupełnie odseparowaną od nich samych oraz od realnego życia. Aby zdobyć ich zaangażowanie marki muszą pracować nad tworzeniem namacalnych i wyjątkowych doświadczeń, które krok po kroku pozwolą budować autentyczną więź z produktem i marką.

4. Word-of-Mouth najbardziej wiarygodnym źródłem informacji o produkcie

Millennialsi mają świadomość, że marki są w stanie obiecać konsumentom wszystko, by kupili ich najnowszy produkt. Opinie znajomych, recenzje pojawiąjące się na portalach społecznościowych czy platformach typu rating&review dostępne są w każdym miejscu i o każdym czasie, gotowe, by zweryfikować obietnicę produktu. W badaniu Interpid większość, bo aż 43% Millennialsów, deklaruje, że Word-of-Mouth jest dla nich preferowanym źródłem otrzymywania newsów oraz pozyskiwania informacji o produktach i to właśnie do informacji docierających do nich za pomocą kanału Word-of-Mouth mają największe zaufanie.

5. Rekomendacje budują zachowania

Bezpośrednia komunikacja w gronie osób bliskich i znajomych ma największe znaczenie i jest najbardziej wiarygodnym źródłem informacji dla Millennialsów. Podczas gdy reklama telewizyjna wciąż może budować świadomość produktów i marek na dużą skalę, to wiarygodna rekomendacja prowadzi do decyzji zakupowych oraz wspiera budowanie nawyków związanych z produktem lub marką.

Na podstawie badania: http://www.millennialinc.com/

Rekomendacje wciąż najlepszym źródłem reklamy

Wyniki najnowszego raportu „Global Trust in Advertising” z września 2015 roku potwierdzają, że to konsumenci tworzą najbardziej efektywny kanał komunikacji.

Osiem na dziesięć osób biorącym udział w najnowszym badaniu „Global Trust in Advertising” najbardziej ufa rekomendacjom przyjaciół i rodziny. Żadne z tradycyjnych mediów nie osiąga nawet zbliżonego rezultatu do wyniku 84% przypadającego na polecenia produktu przez osoby z kręgu rodziny i znajomych.

Odsetek ten przyczynia się również do decyzji zakupowych. Raport potwierdza, że aż 13% całkowitej sprzedaży detalicznej oparte jest wyłącznie na decyzjach zakupowych wywołanych przez Word-of-Mouth. Dodatkowo, WOM zwiększa skuteczność reklamy w tradycyjnych mediach średnio o 15%.

Również opinie online pomagają budować zaufanie konsumentów. Aż 2/3 respondentów uważa oceny produktu pojawiające się w internecie na forach, na platformach e-commerce lub stronach typu ratings&reviews za wiarygodne.

nielsen_2015 Źródła reklamy, którym najbardziej ufają konsumenci.

trnd na Mapie Podmiotów Internetowych IAB Polska 2015

Już po raz czwarty, Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska opublikował „Mapę podmiotów internetowych”. W tym roku również my znaleźliśmy się na niej, jako jedyni w branży Word-of-Mouh certyfikowani przez IAB.

trnd na mapie IAB trnd na Mapie Podmiotów Internetowych IAB Polska 2015

Przy okazji czwartej edycji mapy, marki zostały przyporządkowane do 6 głównych kategorii:

  • Kreacja i realizacja
  • Narzędzia
  • Powierzchnie Reklamowe
  • Ecommerce
  • Usługi

W ramach kategorii natomiast, wyszczególniono podkategorie, które odpowiadają poszczególnym obszarom działalności firmy.

trnd znalazło się wśród Agencji Kontent Marketingu w kategorii Kreacja.

Mapa ma za zadanie uporządkowywać i systematyzować wiedzę o podmiotach działających w branży oraz pomóc w odnalezieniu wiarygodnych partnerów na polskim rynku internetowym. Pełna „Mapa podmiotów internetowych dostępna na www.iab.org.pl.

III Business Communication Forum

"W dzisiejszych czasach kluczowym czynnikiem sukcesu w biznesie jest efektywna komunikacja oraz właściwie dobrane narzędzia.

Klienci oczekują od nas dopasowanej do swoich potrzeb i gustu informacji, pracownicy – otwartości i szczerości od swoich przełożonych. Kandydaci, z kolei, chcą być tak obsługiwani przez rekruterów jak klienci przez dział obsługi. Wszystkie te grupy mają swoje oczekiwania i wymagania pod względem treści, grafiki i dostępności, a my chcemy dotrzeć do nich przed konkurencją. Pytanie jak to zrobić?"

iiicomfor

15 kwietnia w Warszawie odbędzie się konferencja III Business Communication Forum, zorganizowana przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Ekspertów ds. Komunikacji w Biznesie. Jak sama nazwa wskazuje konferencja będzie kręciła się wokół sposobów komunikacji wewnętrznej, zewnętrznej, obsługi klienta oraz rozwoju biznesu.

Na konferencji, w roli prelegentów pojawią się czołowi polscy przedsiębiorcy, trenerzy, praktycy i doradcy biznesu, w tym zespół trnd. Tematem naszej prelekcji będzie komunikacja Brand to Consumer oraz Consumer to Consumer. Opowiemy również o faktach i mitach marketingu Word-of-Mouth, starając się obalić zupełnie nieprawdziwe stereotypy.

Więcej informacji łącznie z programem na stronie: http://bucom.pl/

Zapraszamy!

Podsumowanie konferencji "Kobieta jest trendy!"

5 marca 2015 roku trnd wzięło udział i było partnerem konferencji "Kobieta jest trendy!" zorganizowanej przez magazyn "Media & Marketing Polska". Na wydarzeniu pojawiło się wielu marketerów, chcących usłyszeć o najnowszych badaniach na temat kobiet.

Konferencją zarządzał i konferencję prowadził Piotr Pokrzywa - Redaktor Naczelny "MMP". Podczas konferencji poruszano tematy takie jak: Matka a córka, kampania Samsung dla kobiet "Pięknie proste", odkrycie kobiet przez markę Adidas, czy też obraz kobiety na facebook'u. trnd również zaprezentowało swój pogląd na płeć piękną!

My nasze kobiety znamy doskonale! Dzięki raportom, które nam wysyłają, dzięki ankietom czy chociażby dzięki zdjęciom jesteśmy w stanie powiedzieć, czy to z małego czy dużego miasta, czy to mężatka czy singielka, "KOBIETA JEST TRENDY"!

Zapraszamy na foto relację pod linkiem: http://konferencje.media.com.pl/kobieta/index.php :)

ppokrzywa
discc
conf

Kolejne badania potwierdzają WOM jako najwiarygodniejsze źródło informacji!

W styczniu 2015 roku agencja specjalizująca się w badaniach i konsultingu marketingowym IRCenter przeprowadziła badania na temat źródeł reklamy, którym najczęściej ufają internauci.

irc

Badania po raz kolejny pokazały, że to właśnie rekomendacje znajomych są najbardziej wiarygodnym źródłem informacji! Aż 64% internautów przy doborze produktu/marki najbardziej kieruje się właśnie opiniami osób w najbliższym otoczeniu. Paradoksem jest, że internauci wybrali fora internetowe dopiero na drugim miejscu, a strony producentów dopiero na trzecim! Dostajemy zatem informację, że to rekomendacje znajomych są najważniejszym czynnikiem, zarówno online jak i offline.

Źródła: http://www.wirtualnemedia.pl, http://ircenter.com

Gdzie szukać informacji?

A raczej gdzie szukać WIARYGODNYCH informacji?

Odnosząc się do poprzedniego postu, o tym jak banki wykorzystują siłę celebrytów za ogromne pieniądze, udostępniamy najnowsze badania na temat tego co naprawdę jest dla konsumenta źródłem informacji... Poniższy graf pokazuje właśnie te źródła w sektorze finansowym. Wyniki nie są zdumiewające! ;)

456

Zauważmy zatem, że we Wschodniej Europie, największy procent konsumentów (41%) w poszukiwaniu informacji korzysta ze strony internetowej banku. Sposobem na znalezienie nurtujących odpowiedzi jest również sam oddział banku oraz jego pracownicy. Natomiast całe 26% korzysta właśnie z wiedzy i rekomendacji znajomych, przy czym social media również odgrywają tu dużą rolę (14%).

Zwróćmy jednak uwagę na reklamy w telewizji, które nie cieszą się zbyt dużą popularnością w porównaniu do Word-of-Mouth... W takim razie, warto zastanowić się, czy celebryci są w stanie udzielić wiarygodnej informacji na temat oferty finansowej?

Siła celebryty, a jakość przekazu, czyli jak banki pozyskują klientów?

Półtoraroczna współpraca z Kevinem Spacey dobiegła końca. BZ WBK inwestuje teraz w polskich aktorów. W najnowszych reklamach pojawiają się Arkadiusz Jakubik, Izabela Kuna, Iwona Wszółkówna i członkowie kabaretu K2. Czyżby bank nadszarpnął już swój budżet po bitwie z konkurencją?

bzwbk

Chociaż banki konkurują ze sobą w zatrudnianiu co raz to droższych gwiazd, czy to zwiększa ich szansę na sukces? Odpowiedź nie jest jednoznaczna.

Najważniejszym aspektem dla marketerów powinno być przywiązanie konsumentów do marki, ich lojalność. Na początku jednak musimy w jakiś sposób przyciągnąć uwagę do produktu/danej marki. A co sprawia, że konsument zadecyduje o kupnie nieznanego przez siebie produktu? Jego wiarygodność.

Ludzie przywiązują uwagę do opinii innych ludzi. Dlatego też jeśli sam Marek Kondrat przez x lat będzie polecał nam tanie pożyczki gotówkowe czy kredyty hipoteczne w banku ING, bardzo prawdopodobnie skojarzymy jego twarz z bankiem, a bank z jego twarzą, przez co uzyskamy efekt wiarygodności. Co jeśli to Gerard Depardieu będzie pojawiał się w reklamach BZ WBK przez pół roku? Najprawdopodobniej również przyciągnie do banku wielu klientów swoją osobą, jednak brand managerowie muszą uważać. Wieloletnie kontrakty z polskimi aktorami budują o wiele większą wiarygodność produktu, niż krótkie kontrakty z zagranicznymi gwiazdami, ponieważ ułatwiają potencjalnym konsumentom utożsamianie się z osobą reklamującą produkt. Z resztą, dość ciężko uwierzyć, że Chuck Norris weźmie kredyt w polskim banku…

Jeśli chodzi o lojalność w stosunku do produktu, lub przywiązanie do niego, niestety nie wystarczy sama reklama. Konsument powinien być świadomy tego co stoi za piękną twarzą Kevina Spacey. Niestety większość pozostaje zapisana małym druczkiem, oprocentowania zawodzą, a oferty aktualne mogą być tylko przez pewien czas… Owszem - sztuką jest zrobić dobrą reklamę, ale jeszcze większą sztuką jest zatrzymać klienta przy sobie, oferując mu najlepszy produkt, tak aby ten był usatysfakcjonowany i chętnie do niego powrócił.

Pozostaje jeszcze jeden aspekt. Nasze społeczeństwo robi się co raz bardziej czujne. Stąd też powstaje pytanie: Czy ludzie będą skłonni uwierzyć temu co widzą na ekranie? Czy może jednak zaufają rekomendacji naturalnych ambasadorów produktów, jakimi są osoby z ich otoczenia? ;)

KOBIETA JEST TRENDY!

Już 5 marca w Hotelu Sound Garden przy ul. Żwirki i Wigury 18 trnd pojawi się na konferencji "Kobieta jest trendy!".

kobietajesttrendy

Konferencja zorganizowana zostanie przez Media & Marketing i poruszy tematy związane z najnowszymi badaniami rynkowymi w dziedzinie trendów w komunikacji marketingowej adresowanej do kobiet. trnd zajmie się tematyką wykorzystania i ukierunkowania naturalnej komunikacji kobiet w nowoczesnych i efektywnych działaniach Word of Mouth Marketing, m.in.:

  • DNA komunikacji word of mouth
  • Dlaczego marka potrzebuje prawdziwej miłości?
  • „Para na całe życie” – właściwy produkt w rękach właściwej konsumentki
  • Kobieta online – Kobieta offline

Serdecznie zapraszamy!

ambasadorki aussie

Link do programu znajdziesz tutaj.

Czytelnicy częścią dziennikarstwa. Konsumenci częścią marketingu.

Sztandarową zasadą marketingu Word-of-Mouth jest komunikacja.

Dzięki niemu to marka komunikuje swoją wiadomość o produkcie do konsumenta, konsument za to komunikuje się z innym konsumentem po to aby później, z powrotem ten sam konsument z odpowiednią wiadomością zwrotną a propos produktu skomunikował się z marką. Wiadomość zwrotna od tego właśnie konsumenta jest zazwyczaj odpowiedzią na wszelakie pytania dotyczące odbioru danego produktu, jego właściwości i faktycznej siły przebicia. Jako, że wiadomość ta wypływa z samego źródła, czyli z własnego doświadczenia konsumenta, z reguły jest naturalna i szczera. Skoro ludzie, w swojej naturze, mają już dzielenie się opiniami i doświadczeniami, zarówno tymi dobrymi, jak i złymi – dlaczego nie wykorzystać tych opinii dla działań na produkcie?

Marki współpracujące z kanałem komunikacyjnym jakim jest Word-of-Mouth już o tym wiedzą i doskonale wykorzystują potencjał jaki daje im tego rodzaju marketing. Niestety nie wszyscy są w pełni świadomi, ile informacji przynieść potrafi właśnie ‘konsument’. Ostatnimi czasy redakcje czasopism takich jak „The Chicago Sun-Times” czy „Popular Science” wycofały możliwość umieszczania komentarzy pod artykułami w wersji cyfrowej, tracąc przy tym możliwość komunikacji z czytelnikami.

Jak słusznie zauważył Aron Pilhofer, redaktor naczelny cyfrowego wydania „The Guardian”: kasowanie komentarzy pod artykułami to wielki błąd. „Uważam, że cyfrowe dziennikarstwo powinno być konwersacją z czytelnikami. To jedno, o ile nie najważniejsze pole na które powinno się zwracać uwagę, a jest ignorowane przez tradycyjne redakcje” – mówi.

Oczywiście trudno, żeby papierowe magazyny zbierały komentarze pod artykułami, dlatego też tym bardziej cyfrowe wydawnictwa powinny wykorzystać swoją przewagę i skupić się na głosie czytelników, nie spodziewając się jedynie serii negatywnych opinii, lecz raczej doceniając siłę naturalnego przepływu informacji.

„Widzimy stronę za stroną, blokującą komentarze i odsuwającą się od swojej społeczności, a to monumentalny błąd – czytelnicy potrzebują i zasługują na głos. To oni powinni być podstawą dziennikarstwa” – mówi Aron Pilhofer.

Nie trudno się z nim nie zgodzić. To właśnie zgodnie z myślą Word-of-Mouth, czy to czytelnicy, czy potencjalni konsumenci powinni stać na piedestale, będąc źródłem cennych informacji i spostrzeżeń dla produktu czy danej marki, a komunikacja powinna odgrywać w marketingu kluczową rolę, tak aby cały system, dla każdego był jak najbardziej wydajny.

communicate

Kamień milowy w historii Word-of-Mouth – badania wykazują 13%-owy wzrost sprzedaży dzięki WOM!

18 listopada 2014 roku w Hollywood (California) opublikowano wyniki amerykańskich badań dotyczących WOM. Według nich online I offline WOM odpowiedzialny jest za 13%-owy wzrost sprzedaży.

research

Badania “Return on WOM” zostały zorganizowane przez Word-of-Mouth Marketing Assosiation (WOMMA). Prestiżowe firmy takie jak PepsiCo, Weight Watchers, AT&T, Discovery Communication i Intuit poparły te badania.

Wyniki badań “Return on WOM”

Konwersacje konsumentów online i offline, tak jak i ich rekomendacje składają się na 13% łącznych sprzedaży na rynku, co z kolei Amerykański rynek wycenia na 6 bilionów dolarów. Natomiast w segmentach wysokiej ceny wpływ WOM-u to aż 20%!

people

Badanie to było oparte na bardzo zaawansowanym, specjalnym modelu, zrealizowanym przez “Analytic Partners” – niezależną I znaną firmę konsultacyjną, zajmującą się badaniami analitycznymi. Wyniki badań nie są może zaskakujące, natomiast są one punktem kulminacyjnym dla WOMM. Aż do dnia dzisiejszego, dużym wyzwaniem było zmierzyć efektywność WOM na tak szeroką skalę, biorąc pod uwagę tak dużą ilość produktów I usług różnych kategorii.

Dobrą wiadomością dla wszystkich producentów, którzy już dodali Word-of Mouth do swojego planu marketingowego jest to, że WOM nie działa już tylko jako wsparcie dla innych kanałów medialnych, ale jako niezależny kanał. Co więcej, online I offline WOM są mocnymi czynnikami jeśli chodzi o podejmowanie decyzji zakupu. 2/3 decyzji zainspirowanych WOM-em doszło do skutku poprzez dyskusje offline, natomiast 1/3 dzięki generowaniu opinii online. Dodatkowo, wyniki badań wskazują na to, że rekomendacje offline mają 5-ciokrotnie lepszy wpływ na sprzedaż, niż płatne kampanie reklamowe, np. w telewizji.

Word-of-Mouth przez trnd

Trnd oferuje odpowiednie rozwiązanie dla Twojej kampanii Word-of-mouth! Dzięki kampanii trnd WOM, informacja na tema Twojego produktu czy marki zostanie szeroko rozpowszechniona przez panel naszych ambasadorów! To jeden z najbardziej wiarygodnych sposobów na reklamę – niesamowicie efektywny I konkretnie ukierunkowany!

Link do badań “Return on WOM”:
http://www.womma.org/ReturnOnWom

Więcej o Word-of-Mouth Marketing w trnd: https://company.trnd.com/de/produkte-loesungen/word-of-mouth-marketing-kampagnen

Rekomendacje i listy bestsellerów

Klienci, którzy kupili ten produkt, zakupili również…?" Ta rekomendacja funkcjonuje u internetowego dostawcy Amazon. Czy kiedykolwiek myślałeś jednak o tym jako o word of mouth?

Listy bestsellerów i wskazówki w sklepie na iTunes sugerują innym klientom: co zakupić, czym mogą być zainteresowani.

Tego rodzaju rekomendacje i listy bestsellerów mogą często zostać zintegrowane z marketingiem bez kompleksowego oprogramowania “Peer Recommendations”.

Poniżej znajduje się kilka sugestii w zakresie tego, co może zostać zamieszczone na stronie:

  1. Najbardziej popularne produkty.
  2. Najczęściej odwiedzane tematy.
  3. Ulubione artykuły Twoich pracowników.
  4. Najbardziej popularne warianty kolorystyczne produktów w danym miesiącu (działa zarówno na stronie, jak też bezpośrednio w miejscu sprzedaży oraz na plakatach).
  5. Najbardziej popularne wersje smakowe jesienią.
  6. Najbardziej popularny wariant produktu wśród studentów/rodziców/seniorów [inne grupy docelowe].

Najczęściej wybieranym formatem kampanii trnd jest dialogue campaign.

Stwórz miejsce dla fanów na swojej stronie internetowej!

Na pewno na swojej stronie udostępniacie informacje dla prasy. Znajdują się tam materiały do profesjonalnego użytku, dalszego powielania i wykorzystywania. Jak wyglądałoby miejsce na Waszej stronie internetowej z informacjami dla osób prywatnych, nie reprezentujących prasy? Może moglibyście stworzyć przestrzeń, analogicznie do prasowej, dla fanów na swojej stronie?

Czy oferujecie materiały dla fanów, które mogą być przetwarzane: logo, zdjęcia, informacje źródłowe? Wskażcie materiały, które mogą być publikowane i edytowane na blogach, Twitterze, Facebooku.

Zaoferujcie krótkie zapowiedzi nowości dla fanów. Sprawcie, żeby miejsce dla fanów było dostępne w ramach subskrypcji newsletterów i kanałów RSS. Jeśli przygotowujecie nową treść na stronę upewnijcie się, że od początku została stworzona w sposób pozwalający na jej dystrybucję w sieci i może zostać zamieszczona w miejscu specjalnie dla fanów!

Zdobądźcie fanów, którzy będą rozpowszechniać informacje o Waszej firmie! Warto!

Szept? Zamiast fanfar!

W marketingu często nowe produkty i oferty ogłaszane są głośno, z wielkimi fanfarami. Im większy szum medialny i rozmach, tym większa uwaga na nie skierowana.

Jednakże często zalecane jest wprowadzenie produktu na rynek tak cicho, jak to możliwe: sprawdzenie pierwszego kręgu swoich klientów i fanów. Niech poznają nowość i doświadczą jej w ekskluzywnych testach produktu! I jeśli to możliwe, jeszcze przed prasą!

Ten etap tajemniczości sprawia, że informacje (nawet w niewielkiej ilości) stają się wartościowe dla naszych najwierniejszych klientów i fanów, którzy są dumni z posiadania poufnych danych jako przyjaciele naszej marki!

Tylko szept… a potem huczna premiera z wielkimi fanfarami!

Faza szeptu działa nie tylko dla wprowadzania na rynek nowych produktów, ale także dla nowych koncepcji, które będą “tylko” zaprezentowane.

Programy typu talent show pokazują proces odwróconego marketingu

Klasyczny marketing dla osiągnięcia miejsca w ścisłej czołówce 10 najlepiej sprzedających się płyt, wciąż wyglądał kilka lat temu tak:

  1. Wyprodukowanie piosenki w studiu nagraniowym (dostosowanej do grupy docelowej)
  2. Przygotowanie kampanii reklamowej
  3. Premiera płyty. Rozpoczęcie kampanii.
  4. Nadzieja na sukces kampanii i sprzedaż krążka.

Telewizyjne show takie jak “Idol” czy “Must be the music” odwracają ten proces w marketingu poprzez zaprezentowanie twórczości artysty wcześniej i umożliwienie widzom stania się “współproducentami”.

  1. Artysta dobiera repertuar we współpracy z grupą docelową.
  2. Piosenki są tworzone przy współpracy z grupą docelową.
  3. Premiera płyty.
  4. Kampania nie jest potrzebna, ponieważ twórca jest znany, osiągnął popularność w grupie docelowej. CD już sprzedaje się, jest na liście przebojów.

Może również chcielibyście odwrócić ścieżkę działania w klasycznym marketingu i pozwolić swoim konsumentom uczestniczyć w procesie rozwoju produktu? Wtedy “P-product” stanie się nie tylko efektem ubocznym “P-promotion”.

Buzz w Internecie (wciąż) odgrywa stosunkowo niewielką rolę. Konsumenci chcą osobistych rekomendacji.

W branży marketingowej obecnie toczy się dyskusja dotycząca tematów takich jak: monitoring aktywności online, buzz online, czy popularność online.

Zbadaliśmy relację pomiędzy online a offline word of mouth w grupie 30 000 konsumentów. Poniżej prezentujemy nasze wnioski:

1.

Word of mouth w sieci (nadal) ma stosunkowo małe znaczenie. Portale internetowe nie są postrzegane przez konsumentów jako miejsca, w których word of mouth pozostaje zapamiętane na długo. Nawet pasjonatom Internetu sieć nie służy do dzielenia się opiniami.

2.

Rekomendacje od przyjaciół dają najlepszy efekt gdy wyrażone są osobiście, poza siecią.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej możesz pobrać pełne wyniki badania w formacie PDF: www.trnd.com/studien

Internauci zdecydują o „sprężynowym” logo do promocji Polski na świecie

Za sprężyną w logo Polski stoi koncepcja „twórczego napięcia”, które wyraża narodowy charakter i energię Polaków. Głosowanie nad trzema projektami, przedstawiającymi różne graficznie wersje sprężyny, potrwa do 28 października. Wyniki poznamy 3 listopada. Nowe logo ma umożliwić spójną komunikację naszej marki za granicą razem z hasłem „Poland Spring Into New”.

Charakterystyczny „sprężynowy” znak graficzny po raz pierwszy pojawił się w kampanii promującej Polskę za granicą, m.in. w stacjach CNN, BBC, Eurosport w kwietniu i maju tego roku, razem z hasłem „Poland Spring Into New”, z okazji 25-lecia przemian ustrojowych w Polsce. Telewizyjnej promocji pozytywnego wizerunku Polski towarzyszyły również billboardy, obecne m.in. w Londynie.

Zaprezentowane w kampanii logo nie jest ostatecznym projektem graficznym dla marki Polska- za końcowy, wiążący rezultat logotypu odpowiedzialni są internauci w głosowaniu pomiędzy trzema propozycjami, z których każda przedstawia czerwoną sprężynę. Głosy można oddawać na stronie logodlapolski.pl. Organizatorami akcji są Pracodawcy RP, Krajowa Izba Gospodarcza, Konfederacja Lewiatan, Fundacja „Marka dla Polski” oraz Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej SAR.

Twórcą nowego logo jest Wally Olins, założyciel brytyjskiej agencji reklamowej Saffron Brand Consultants, znany ekspert w dziedzinie budowania marek, który wcześniej doradzał także władzom Londynu, Mauritiusa, Irlandii Północnej, Portugalii i Litwy. Symbolika sprężyny wyraża energię i niepokorne, ale jednocześnie konstruktywne podejście do świata Polaków, zdolnych do twórczych zrywów, wytrwałej pracy i wielkich osiągnięć. Pokazuje, że im mocniej byliśmy ograniczani, tym więcej wyzwalaliśmy kreatywnej energii, która utorowała nam drogę do wolności, wolnorynkowych przemian i, jak udowadnia ostatnie 25 lat, stale nas zasila świeżymi pomysłami i zaangażowaniem. Według Olinsa sprężyna nawiązuje też do historycznej dynamiki rozwoju i odradzania się Polski, która niegdyś przygnieciona historią, oddaje teraz światu ogromny ładunek nagromadzonej energii.

Prace nad koncepcją jednego, promującego Polskę za granicą logotypu, który zastąpi kilka różnych, funkcjonujących do tej pory, zostały rozpoczęte 10 lat temu na zlecenie Krajowej Izby Gospodarczej. W tym roku z inicjatywy branży marketingowej powrócono do koncepcji Olisa. Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej SAR zdecydowało się, korzystając ze środków pozyskanych od sponsorów, wykupić za kwotę 220 tys. euro prawa do znaku.

Wybrany w głosowaniu internautów znak zostanie przekazany przez organizatorów akcji Skarbowi Państwa i będzie wykorzystywany we wszystkich projektach promujących Polskę za granicą. Działaniami m. in. w kierunku powszechnego stosowania jednolitego logotypu zajmie się nowo powołana fundacja „Marka Polska”, której celem jest promowanie dobrego wizerunku naszego kraju. Zaangażowani przez nią ambasadorzy, około 30 osób, w tym m.in. dr Irena Eris, Krystyna Janda, Adam Małysz, Andrzej Pągowski zachęcają internautów do oddania swojego głosu na nowe logo.

Trendsetterzy, osoby zdolne do wywierania wpływu na innych, fani, zwykli konsumenci? Kto teraz?

Czy powinniśmy w WOM marketingu skupić się na wybranej grupie trendsetterów/osób zdolnych do wywierania wpływu na innych, czy zamiast tego skierować się do grupy “zagorzałych fanów/zwykłych konsumentów (“Big Seed Marketing”)?

Nasza odpowiedź to: wszystko zależy od postawionego sobie celu!

A)

W sytuacji, gdy zamierzeniem w projekcie jest rozprzestrzenienie przekazu marketingowego tak szybko, jak to możliwe, powinniśmy polegać na dużych grupach “umiarkowanie zagorzałych” fanów/zwykłych konsumentów. Duncan Watts z Yahoo, specjalista od badań nad systemem komunikacji, sformułował ten wniosek na podstawie matematycznych wyliczeń.

B)

Przy założeniu, że naszym celem jest zbudowanie długoterminowej wiarygodności, relacji z klientem, a nasze produkty należą do kategorii ekskluzywnych, powinniśmy skupić się bardziej na wyselekcjonowanej grupie trendsetterów/osób zdolnych do wywierania wpływu, angażując ich w nasz projekt.

W trnd rozwinęliśmy Sieć Liderów Opinii, którą wykorzystujemy w połączeniu z zespołami konsumentów.

Siatka znajduje się do pobrania w formacie PDF tutaj: www.trnd.com/grid.

Sukces TRND i marki Royco w projekcie marketingu rekomendacji konsumenckich

Royco - lider na francuskim rynku zup instant zdecydował się na przeprowadzenie, wspólnie z TRND, projektu opartego na marketingu rekomendacji konsumenckich.

Royco postawił sobie za cel zdobycie nowych klientów, ożywienie w grupie swoich dotychczasowych konsumentów, dystrybucję produktu w celu przetestowania go, przełamanie bariery smaku. Rozwiązanie przyszło samo: marketing konsumencki, który pozwoli na odkrycie siły i pasji konsumentów!

W projekcie zaangażowaliśmy 1000 osób o średniej wieku 34 lata, z których aż 94% pracuje w biurze. 73% stanowiły kobiety. Każdy z Ambasadorów Royco otrzymał pakiet startowy z 3 kartonowymi opakowaniami zupy Royco i 20 saszetkami do podzielenia się z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi.

Zrobiliśmy wszystko, żeby Ambasadorzy pozostali z nami, zmotywowani przez całe 4 tygodnie trwania projektu. Dostarczyliśmy im ekspercką wiedzę o produkcie, aby poczuli się prawdziwymi Ambasadorami Royco, a oni doskonale odnaleźli się w nowej roli, która sprawiła im dużo radości.

Z przeprowadzonych badań wynika, że w wyniku projektu 112 350 konsumentów poznało lub odkryło na nowo Royco poprzez swoich znajomych, przyjaciół i rodzinę.

W badaniu efektów projektu wykorzystano porównanie pomiędzy „miastem testowym”, z którego pochodziła część uczestników projektu i „miastem kontrolnym”, z którego nie rekrutował się żaden z Ambasadorów Royco. Wyniki sprzedażowe zmierzono w 100% supermarketów w tych miastach. Oto rezultaty w oparciu o kilka wskaźników:

  • Value sales (global Royco)- w mieście testowym o 5% więcej niż w mieście kontrolnym

  • Sales on the activated SKU - w mieście testowym o 8% więcej w porównaniu z miastem kontrolnym

  • Market penetration (global Royco)- w mieście testowym o 13% więcej niż w mieście kontrolnym

Projekt zakończył się dużym sukcesem, którego efektem są nie tylko wyniki sprzedażowe, ale i tysiące zadowolonych konsumentów! Zachęcamy do obejrzenia krótkiego filmu na temat projektu: Zobacz film.

Word-of-mouth marki może być zmierzone za pomocą NPS.

Pochodząca ze Stanów Zjednoczonych metoda badawcza pozwala na zmierzenie wpływu marketingu word-of-mouth bezpośrednio na sukces marki za pomocą Net Promoter Score® (NPS).

NPS stanowi wiarygodny wskaźnik, które jest względnie prosty do obliczenia i aktualizacji. Badanie można wykonać wśród konsumentów i wyodrębnić dwie grupy: Promoters (klienci, którzy rekomendują produkt przyjaciołom, znajomym) i Detractors (nieprzekonanych klientów, rozpowszechniających więcej negatywnego word-of-mouth). Różnica pomiędzy Promoters i Detractors wyrażona jest wskaźnikiem Net Promoter Score® (NPS)- gotowością do rekomendacji.

Promoters - Detractors = Net Promoter Score® (NPS)

Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii pokazują, że Net Promoter Score może służyć nie tylko jako instrument pomiaru aktualnego word-of-mouth marki, jest on też najlepszym wskaźnikiem szans na utrzymanie I dalszy rozwój biznesu.

Chciałbyś poznać NPS dla swojej marki? Skontaktuj się z nami!

Zaproszenie na WOM Breakfast

trnd Central Eastern Europe Oddział w Polsce ma przyjemność zaprosić Państwa na WOM Breakfast, wyjątkowe warsztaty Word of Mouth Marketing w śniadaniowej oprawie, z udziałem międzynarodowych specjalistów.

Gdzie i kiedy: 30 wrzesnia 2014 r., wtorek, godz. 9:30 „Bristol Club” na antresoli, budynek „NEW CITY” Warszawa Ul. Marynarska 15, wejscie A/B

Przyjdź, zobacz, bądź z nami. R.S.V.P do 23 września 2014 na adres: info@trnd.pl (z dopiskiem WOM Breakfast)

*W programie losowanie iPada Air

Prezentacje oraz późniejsza dyskusja będą prowadzone w j. angielskim. Planowany czas trwania 2,5h. Możliwość parkowania po pobraniu biletu przy wjeździe.

Wstęp wolny, prosimy o rejestrację mailową na info@trnd.pl z dopiskiem WOM Breakfast

Stwórz word of mouth dla produktu: efekt sieci.

Siła marketingu word of mouth nie może być utożsamiana jedynie z “Promotion P”, ale również z “Product P”. Można sprytnie połączyć word of mouth z rozwojem produktu.

Każdy, kto używa Skype do rozmów, poleci innym by również zainstalowali oprogramowanie Skype. Do im większej liczby osób możesz dotrzeć za pomocą Skype, tym lepiej.

Using Skype

Ci, którzy przesyłają swój plan joggingowy poprzez Nike and iPod do internetu również skorzystają, jeśli wiele innych osób również będzie przesyłać - tylko w ten sposób można przeprowadzić "wirtualne bitwy".

Kolekcjonerzy naklejek Panini zyskują, kiedy wiele ich znajomych również kupuje naklejki, co umożliwia im wzajemny handel.

Wszystkie powyższe przykłady wykorzystują "efekt sieci": Im bardziej produkty są przydatne, tym więcej znajomych i przyjaciół ich używa. Sądzimy, że to bardzo sprytne rozwiązanie.

Pozytywne word-of-mouth jest bardziej efektywne niż negatywne – ponieważ pozostaje w pamięci!

Powszechne przekonanie, że przekazanie informacji "trzem osobom" o dobrym doświadczenia oraz "dziesięciu osobom" o negatywnym doświadczeniu, nie jest prawdą.

Podczas przeprowadzonego badania przez trnd, w którym 30.000 uczestników wypełniło ankietę, odkryliśmy zależność pomiędzy pozytywnym, a negatywnym word of mouth, a także rolę social media w przekazywaniu opinii zakupowych.

Zapytani o ostatnio otrzymane polecenia, aż do 89% z konsumentów przytacza pozytywne doświadczenia (do 7% mówi o negatywnych). Nawet mając negatywne doświadczenie zakupowe nie oznacza, że chętniej opowiadają o nich.

Wnioski: Marki nie muszą się obawiać opinii konsumentów - ludzie lubią dzielić się pozytywnymi wiadomościami i dużo lepiej je pamiętają.

Negatywny word-of-mouth zdarza się częściej w branży transportowej i komunikacynej.

Niektóre kategorie produktowe cierpią z powodu dysproporcji dużej ilośći negatywnej komunikacji.

Wnioski: W dziedzinie komunikacji i transportu, pozytywnie zaskoczeni klienci mogą prowadzić do firm zabezpieczających komunikatyną przewagę. Firmy FMCG mogą proaktywnie koncentrować się na word of mouth - ludzie rzadko mówią źle o produktach z supermarketów.

Liczy się własne wrażenie.

Przeważająca liczba przywołanych word of mouth wynika z własnych doświadczeń na temat produktu.

Wnioski: Efektywne word of mouth jest wynikiem własnych, prawdziwych doświadczeń z produktem.

Aby uzyskać więcej informacji, możesz pobrać całe badanie "Pozytywne word-of-mouth jest zdecydowanie bardziej efektywne niż negatywne – ponieważ pozostaje w pamięci!" (PDF document, 1MB).

Czy Twój adres URL jest odpowiedni do word of mouth?

Jedną z podstawowych zasad marketingu word of mouth jest sprawienie, by ludzie mówili w swobodny sposób o produkcie.

Zatrzymajmy się na chwilę i zwróćmy uwagę na otrzymywane materiały reklamowe i informacyjne pod kątem "możliwości przekazania dalej" i w razie potrzeby zoptymalizowania.

Jednym z elementów, który zazwyczaj jest zapomniany, jest adres URL - adres strony, na której można znaleźć więcej informacji na temat produkty lub usługi. Zły przykład adresu URL produktu wygląda następujaco:

http://www.company.com/shop/WEBSHOP.extreme/Your Company-company_com/Website/ABC/com_DE/-/-/execute/EUR/ obiwan/W_ShowProductInfo/GoTop? Category=63dasjhg77&Shop=786shhjs&ProductID=876 asdjh&ProductID=76876duz&UserID=7866sdfhhh& SpecialID=s78676s

Taki adres URL byłby zdecydowanie lepszy:

http://www.company.com/brand/product

Dużo prościej jest przekazywać krótki adres internetowy (np. podczas rozmowy telefonicznej). Również wykorzystując online w komunikacji mailowej czy social media, któtsze adresy URL nie zostają rozdzielone na różne wersy - pozostają możliwe do kliknięcia i łatwo rozpoznawalne.

Nasza wskazówka Word-of-Mouth:

Adres internetowy powinien być stworzony w taki sposób, aby każdy mógł go przeczytać, nie powinien zawierać kodów programowych oraz powinien być możliwie krótki. Użyteczny adres URL powinien być zarówno znaczący, jak i być dobrym nagłówkiem. Wtedy również działa dobrze podczas przekazywania wiadomości.

Chcesz dowiedzieć się więcej?